Teraz jest Pn lis 24, 2014 3:46 pm

  • Drukuj
  •   

wyprawy egzotyczne

Moderator: magdaB

  • Autor
  • Wiadomość
Offline
Avatar użytkownika

Kachna

  • Posty: 1163
  • Dołączył(a): N sty 05, 2003 7:17 pm
  • Lokalizacja: tymczasowy sdf

PostPn lis 23, 2009 2:33 pm

Taaaak Brazylia tez mi sie marzy, ale maz juz byl i sie ociaga......
W planach mam tez Argentyne.....ale na sezon swiateczny ceny sa jak z kosmosu :shock: :?
Szukam czegos baaaardzo aktywnie.....chyba pozostanie nam Egipt :lol:
Wiecie, ja myslalam ze na Swieta to wszyscy siedza w domach i jedza karpia :? a tu takie zaskoczenie!
O biletach milesowych trzeba zapomniec a i wycieczki gdziekolwiek podwajaja cene w tym okresie :?

Trudno opowiedziec tak w dwoch slowach czterotygodniowa podroz.....Kenia i Tanzania, Peru i Boliwia to byly wlasnie takie podroze.....lokalnymi autobusami w sasiedztwie tubylcow, narzedzi wszeklich i koz :wink
Safarii w Tanzanii w kraterze Ngorongoro - niesamowite przezycie, zarosniete nenufarami jezioro Wiktoria i diologi na cztery nogi z Masajami!!
To byly czasy eh ! Moze jakos bardziej chronologicznie napisze? Poki co ot takie luzne wspominki....

Offline
Avatar użytkownika

Anuszka

  • Posty: 3064
  • Dołączył(a): N lut 24, 2008 6:42 pm
  • Lokalizacja: (71)

PostPn lis 23, 2009 7:44 pm

Kachna napisał(a):podroze.....lokalnymi autobusami w sasiedztwie tubylcow, narzedzi wszeklich i koz :wink
Safarii w Tanzanii w kraterze Ngorongoro - niesamowite przezycie, zarosniete nenufarami jezioro Wiktoria i diologi na cztery nogi z Masajami!!
.


Kachna ja lecialam z Nairobi do Mombasy samolotem z kurami-to bylo dopiero. Lokalne linie, stewardessy w poplamionych kubraczkach, powyrywane pasy bezpieczenstwa i w calym samolocie paczki, pakunki...bo luk bagazowy juz byl zaladowany na maksa. Bylam bardzo zdziwiona jak samolot dolecial na miejsce w jednym kawalku 8)
Brazylia mnie troche rozczarowala. Bo pojechalam tam po Wenezueli i spodziewalam sie ze bedzie tak samo...a tu...zlodziejstwo takei ze matko boska-gdyby nie wychowanie w polskich autobusach nie wiem jak by bylo. Salvador de Bahia to dla mnei slynny trojkat bermudzki-nie wiesz kiedy i nagle zostajesz bez portfela, aparatu, dokumentow, kremu do opalania i stanika. Niemalze. Biora wszystko jak Somalia. Wszystko sie moze przydac. Najbaridzje mi sie spodobalo jak moj maz polozyl na stoliku w knajpce opakowanie papierosow i czopkow (nie pamietam juz na co, ale to czopki byly na bank) Odwrocil sie do kelnera zeby zamowic piffko kladac lape na papierosach (przezornie) a w tym czasie ktos zajumal czopki!!! Po co? na co? po jaka cholere? tego nie wie nikt :lol: :lol: :lol:
Poza tym plaze, plaze, plaze wielkie niekonczace sie puste, biale plaze...szalone noce w hippisowskiej Jericoacoara, zielona delta Amazonki, nocowanie na barkach rzecznych, pieczenie ryb na plazy w swietle ksiezyca ech.... i caipirinha w cenie wody mineralnej 8)
To co mnie strasznie zaskoczylo negatywnie to zerowy szacunek do tej pieknej dzikiej przyrody jaka tam jest. Bezsensowne zabijanie wielkich jak mlynskie kola zolwi, deflinow, jezdzenie samochodami po wydmach, plamy benzyny na plazy :evil:
To jest zasadniczna roznica miedzy Brazylia a Wenezuela i to jest dla mnei nie do przyjecia. Nie mam przyjemnosci z kapania sie w morzu ktore co chwila wyrzuca na brzeg zabite przyz rybakow zwierzeta :evil:
Obrazek
Offline
Avatar użytkownika

dora

  • Posty: 5840
  • Dołączył(a): Pn lut 09, 2004 6:08 pm
  • Lokalizacja: Mérignac

PostPn lis 23, 2009 8:03 pm

Jedno chyba wiem na pewno :!: ze nie wsiade do pokiereszowanego samolotu lokalnych linii lotniczych z powyrywanymi pasami bezpieczenstwa
Chyba musialabym sie niezle nacpac
A poki co czy warto jechac na koniec swiata po to co jest w zasiegu reki
Szykujemy sie do wakacji na korsyce, ostatnio ogladamy setki zdjec zeby wybrac lokum, jestem w szoku i w amoku, nie rozumiem jak moglismy do tej pory tam jeszcze nie pojechac
A to wszystko przez awersje mego meza do korsykan :evil:
Offline
Avatar użytkownika

Gosia94

  • Posty: 4794
  • Dołączył(a): Wt sie 23, 2005 10:10 pm
  • Lokalizacja: gdzieś tam :)

PostPn lis 23, 2009 8:51 pm

Na Korsyke tez sie musimy kiedys wybrac, moj maz zna dobrze, a ja nigdy nie bylam i bym bardzo miala ochote.
dora, blisko tez rzeczywiscie jest mnostwo pieknych miejsc, ale daleko tez ... jest troszke inaczej, inna roslinnosc, inna kultura, inne krajobrazy ... my oboje bardzo lubimy podrozowac i blisko i daleko, w zasadzie to chyba cos, co nas bardzo laczy :wink:

To nie egzotyczna podroz, a moze nawet dla wielu moze sie wydawac wcale nie ekscytujaca, ale ja tez wspaniale wspominam 2 tygodnie stopem przez Litwe, Lotwe i Estonie. Naprawde fajne przezycie, chociaz to tez dawno i dzis juz na taka wycieczke stopem bym sie nie pisala :lol:
Ale pamietam najbardziej chyba noc 24go czerwca, czyli najkrotsza w roku, bylismy wtedy w okolicy Talina i zrobilo sie ciemno o polnocy a widno o 2giej nad ranem. Tamte noc spedzilismy na dworze, bo stop nie zdolal nas dowiezc gdzie trzeba :lol: ... ale byla taka krotka i taka specjalna :wink: Bardzo chcialabym kiedys latem wybrac sie na fiordy norweskie i pozniej jeszcze dalej na polnoc i zobaczyc te zupelnie widne noce :wink:

No ale wracajmy do egzotyki :wink: :lol: Wiec Ameryki Pd nie mialam okazji a bardzo bysmy tez chcieli ... kiedys mam nadzieje, ze sie uda. Kachna, Anuszka, pasjonujace te Wasze podroze (no poza tym samolotem bez pasow bezpieczenstwa :shock: :lol: ).

EwaS, rzeczywiscie Afryka to kontynent malo odwiedzany, poza Magrebem, ktory tez mialam kiedys okazje odwiedzic i mysle ze mialabym ochote szczegolnie wrocic do Maroka, chocby na przedluzony weekend. Z kolei na to musze namowic meza, bo on jakos sie nie pali w tamte strony ... Problem tylko taki, ze trzeba dobrze wybrac kraj. Wybrzeze Kosci Sloniowej dzis juz nieco odstrasza turystow. Pare lat temu, w jednej z poprzednich firm meza, koledzy i kolezanka z pracy pojechali tam na projekt i ... awaryjnie i w ukryciu ewakuowal ich z plazy helikopter po tym jak zostali zaatakowani siekierkami w pokoju hotelowym :shock:
Moj maz z kolei tez z pracy byl w Angoli i Gabonie, i ten pierwszy kraj raczej pod wojskowa eskorta, a z kolei ten drugi bardzo spokojny i przyjemny. Warto by bylo kiedys do tamtych krajow zajrzec, ale to na pewno ze wzgledu na choroby nie tak szybko, musza dzieci podrosnac :wink:
Offline
Avatar użytkownika

EwaS

  • Posty: 159
  • Dołączył(a): Wt mar 21, 2006 10:40 pm
  • Lokalizacja: (92)

PostPn lis 23, 2009 8:52 pm

Milosnikom mocnych wrazen polecam rowniez Ghana Airways :wink: i bajecznie kolorowe tropikalne targowiska, czy to afrykanskie, czy karaibskie... i zapachy na nich panujace. Nie zawsze mile przezycie dla naszych delikatnych europejskich nosow i zoladkow. Najlepiej omijac z daleka stragany miesno-rybno-drobiowe (drob oczywiscie zywy w klatkach) bo widok sprzedawcow odganiajacych muchy lisciem bananowym z miesa lezacego w temperaturze bliskiej 40° moze odebrac apetyt na reszte pobytu. A wiszacy w wilgotnym powietrzu zapaszek jest nie do opisania. Za to przyprawy, owoce, warzywa, nalewki roznego rodzaju-czysta rozkosz.
Ewa S
Offline
Avatar użytkownika

EwaS

  • Posty: 159
  • Dołączył(a): Wt mar 21, 2006 10:40 pm
  • Lokalizacja: (92)

PostPn lis 23, 2009 9:01 pm

Gosia, faktycznie Wybrzeza nikomu teraz nie polecam, my przezylismy tam zamach stanu, bylismy eskortowani w srodku nocy na lotnisko, gdzie w krotkich gatkach i sandalach wsiedlismy do ostatniego odlatujacego z wolnego jeszcze lotniska samolotu, by nastepnego dnia rano (24 grudnia zeby bylo smieszniej) znalezc sie w zimnym Londynie. Tam tez pierwszy raz w zyciu widzialam wybuch bomby czy tez zolnierzy biegajacych po ulicach z karabinami maszynowymi i z tych karabinow strzelajacych...
Ale mialam okazje poznac ten kraj rowniez od lepszej strony :)
Ewa S
Offline
Avatar użytkownika

Kachna

  • Posty: 1163
  • Dołączył(a): N sty 05, 2003 7:17 pm
  • Lokalizacja: tymczasowy sdf

PostPn lis 23, 2009 9:34 pm

Anuszka to wy burzuje byliscie, bo my ta trase z Nairobi do Mombasy pokonalismy pociagiem :lol: oczywiscie baaardzo lokalnym pociagiem.....Pan w kasie biletowej orzekl, ze sprzedal juz wszystkie bilety na ten pociag ale skoro musimy koniecznie jechac to mamy sie zglosic do wagonu konduktora z "pismem", poczym wreczyl nam urwany z pudelka od papierosow swistek :shock: na ktorym to uprzednio nagryzmolil kilka slow :shock: :?
Nie majac innego wyjcia udalismy sie do dosc przyzwoitego przedzialu konduktora i czekalismy.....wkrotce drzwi otworzyly sie i wszedl pewien pan.....z takim samym swistkiem jak nasz :shock: :shock: :lol: :lol:
Zaczelismy sie zastanawiac ile osob jeszcze pojedzie na takich "bilecikach" ....koniec koncow po godzinie jazdy przybyl pan konduktor, skasowal marne grosze i kilka papierosow i pozostawil nas na 12 godz jazdy w jego sluzbowym przedziale :wink:
Ot Afryka prosze panstwa!
Offline
Avatar użytkownika

Gosia94

  • Posty: 4794
  • Dołączył(a): Wt sie 23, 2005 10:10 pm
  • Lokalizacja: gdzieś tam :)

PostPn lis 23, 2009 9:46 pm

To napisze cd tajlandii, bo milo mi ze pare czytelnikow moich wypocin sie znalazlo :lol: a i mi to odswieza nieco pamiec, bo to podroz ktora chcialam szybko zapomniec i nic nie utrwalilam :lol:

Tak wiec po Sukhothai pojechalismy dalej na polnoc abo dotrzec do Chiang Mai. To miasto, ktore znajduje sie juz niedaleko gor i dla turystow jest w zasadzie baza wypadowa na kilkudniowe trekkingi w gorach. W miescie jest mnostwo lokalnych biur podrozy, ktore proponuja takie trekkingi, trzeba je robic raczej z przewodnikiem bo moze sie trafic jakies grozniejsze zwierze, no i mozna sie tez zgubic, bo to nie Tatry czy Alpy z trasami pieknie oznakowanymi na kazdym rozstaju :lol: :lol:
W Chiang Mai zostalismy tez chyba ze 3 dni i jednego dnia urzadzilismy sobie taki naprawde mini trekking (bo na nic z nocowaniem po namiotem w gorach z Estelle raczej bym sobie nie pozwolila), zeby zobaczyc jakis tam marny skrawek dzungli :lol: , pola ryzowe i slynne femmes girafes :

Obrazek Obrazek

Widzicie na drugim zdjeciu szyje tej kobiety, te obrecze sa bardzo ciezkie. Zaklada sie je dziewczynkom, kiedy maja mniej wiecej 5 lat (widzielismy malutkie krolewny z tym czyms na szyjach :? ) i co jakis czas doklada kolejna obrecz, w ten sposob szyja wydluza sie w niesamowity sposob. Widzielismy tez jedna kobiete bez tych obreczy, bo wbrew ogolnej opinii one moga to zdjac i szyja sie im "nie zlamie" :lol: ale ta szyja wyglada przerazajaco ... taka dluga i taka wymeczona ... Historycznie te obrecze zakladano kobietom by mogly je uchronic przed atakami tygrysow, kiedy mezczyzni wychodzili na polowanie.
Ta wioska, w ktorej bylismy wygladala tak spokojnie i tak egzotycznie, ale niestety to miejsce bardzo turystyczne. Tzn nie bylo innych osob, kiedy tam bylismy, ale Ci ludzie siedza jak na wystawie i zyja z tego co dadza im turysci. A jesli ktos mialby jakiekolwiek watpliwosci czy na dziecko nalezy chuchac i dmuchac to wystarczy spojrzec na taki slodki obrazek :? :D

Obrazek

W Chiang Mai wybralismy sie tez na tradycyjna kolacje ze spektaklem, to tak akurat wypadlo na urodziny Fabrice. Wprawdzie ta czesc wspomnien budzi we mnie nadal lekkie mdlosci, wiec nie bede sie rozpisywac nad jedzeniem :lol: generalnie restauracja byla urzadzona wokol sceny, bez stolow a na dywanie. Spektakl byl naprawde ladny, pokaz mnostwa tancow tradycyjnych, najpierw w sali pozniej na zewnatrz z pieknymi ludowymi kostiumami.

Obrazek Obrazek

No i na zakonczenie tego odcinka :lol: napisze o Lampang, ktore odwiedzilismy wyjezdzajac z Chiang Mai. Znajduje sie tam jedno z najbardziej znanych w Tajlandii centrum tresury sloni. Pomijajac aspekty etyczne takiego miejsca, podobal nam sie ten maly artystyczny pokaz, a najbardziej chyba Estelle :wink:

Obrazek Obrazek

Wiec to sa arcydziela wykonane przez slonie, treser zmienia im tylko kolory. Same przyznajcie, ze niejedna sama lepiej by nie namalowala :wink: :lol:

Chociaz w zasadzie nie wiem co dzieje sie kiedy nie ma publiki, ale slonie same w sobie nie wygladaja na nieszczesliwe, sa duza czesc czasu na wolnym powietrzu i chocby podczas porannej kapieli urzadzaja sobie figle prysznicujac sie nawzajem :D

Obrazek

Do tego miejsca mozna przyjechac np na tygodniowy staz tresury sloni na swiezym powietrzu i w zasadzie jest niemalo osob, ktore to interesuje.

cdn :wink:
Offline
Avatar użytkownika

rudzielec

  • Posty: 12049
  • Dołączył(a): So cze 17, 2006 10:56 am
  • Lokalizacja: Mazury

PostPn lis 23, 2009 10:05 pm

super sie czyta :D :D

Gosia az sie nie chce wierzyc ze slon maluje ladniejsze drzewo niz ja :roll:

Kachna niezle z tym pociagiem :lol: :lol: :lol:
Szalona 15.08.2005
Niesmialy 03.12.2007
Offline
Avatar użytkownika

Kachna

  • Posty: 1163
  • Dołączył(a): N sty 05, 2003 7:17 pm
  • Lokalizacja: tymczasowy sdf

PostPn lis 23, 2009 10:29 pm

Fajne te wasze wspomnienia Gosia....prosze o jeszcze! :wink:
Brawo dla zdolnego slonia (mam nadzieje, ze sa tam szczesliwe i zyja w zgodzie z ta pasja malaska :wink: )
Poprzednia stronaNastępna strona

Powrót do podróże, turystyka, transport

Kto przegląda forum

Użytkownicy przeglądający ten dział: Brak zidentyfikowanych użytkowników i 0 gości